II jesienne spotkanie edukacyjno-szkoleniowe, warsztaty

Szanowni Państwo, w końcu zamieszczamy program naszych warsztatów, które odbędą się w najbliższy weekend, od 30 września do 2 października w Lublinie. Już na spotkaniu wyjaśnimy, dlaczego tak późno. Jak zawsze niektóre tematy i zajęcia z rożnych, nie przewidzianych przyczyn, mogą się zmienić, albo przesunąć. Szczególną uwagę zwracam na pozycję z niedzieli, która poprowadzona zostanie przez Panią dr Kamilę Malinowską z Ministerstwa zdrowia. Oprócz pozostałych bardzo ciekawych i zajmujących tematów, postaram się też wyjaśnić, co dzieje się z nowymi lekami, o których słyszymy już od dosyć dawna, a one wciąż nie wchodzą do leczenia w Polsce. Będę świeżutko po spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia. Poniżej naszego zredagowanego wspólnego programu zamieszczamy szczegółowy program I cz. naszego weekendu prowadzonego przez dr hab. n med. Marka Husa oraz Klinikę Hematoonkologii i Transplantację Szpiku w Lublinie. Jeszcze raz zapraszamy oraz poganiamy spóźnialskich. Do zobaczenia. Roman Sadżuga.


 



 

 

Szpiczak mnogi (szpiczak plazmocytowy),

to nowotwór złośliwy układu krwiotwórczego (szpiku), choroba wywołana przez nowotworowy rozrost komórek plazmatycznych, będących komórkami końcowego stadium różnicowania limfocytów B, zdolnymi do produkcji nadmiernych ilości nieprawidłowych, monoklonalnych (jednej klasy i typu) immunoglobulin lub ich fragmentów. Rozwój choroby prowadzi do postępującej destrukcji układu kostnego powodującej: złamania patologiczne, hiperkalcemię, niedokrwistość i niewydolność szpiku kostnego, infekcje z powodu immunosupresji i neutropenii oraz niewydolność nerek. Upośledzenie nerek to druga, co do częstości przyczyna zgonów w szpiczaku. Występuje u ok. 50% chorych jako niewydolność ostra lub przewlekła. Pojawienie się nacieków plazmocytarnych poza szpikiem kostnym świadczy o dużej dynamice choroby i stanowi niekorzystny czynnik rokowniczy. U części pacjentów dochodzi do powikłań zatorowo - zakrzepowych. Podejrzewa się u nich zwiększoną tendencję do zakrzepicy na podłożu nabytego niedoboru białka C lub obecności antykoagulanta toczniowego. Przebieg choroby jest bardzo często podstępny, a choroba z powodu mało charakterystycznych objawów jest rozpoznawana w zaawansowanym stadium klinicznym. Opóźnienie w diagnozie u ok. 20 % pacjentów jest spowodowane brakiem charakterystycznych objawów choroby, a w pozostałych przypadkach najczęściej występowaniem nieswoistych objawów.

Szpiczak mnogi występuje w populacji z częstością ok. 3 - 4 przypadków na 100 tys. osób rocznie. Jest chorobą pojawiającą się najczęściej u ludzi starszych - szczyt zachorowań notuje się pomiędzy 50 a 70 r.ż. Ryzyko zachorowania wzrasta wraz z wiekiem. Szpiczak mnogi stanowi 1% wszystkich nowotworów oraz ok. 10% nowotworów układu krwiotwórczego. Choroba jest nieuleczalna, a odsetek 5-letnich przeżyć chorych leczonych wysokodawkową, wspomagającą chemioterapią wynosi 20%, nie zmieniając się istotnie od 40 lat. Jednakże ostatnie 7-8 lat, to niewiarygodny i wielki przełom w leczeniu szpiczaka. Najnowsze leki i terapie pozwalają pacjentom nawet źle rokującym w początkowej fazie choroby, przeżyć znacznie dłuższy okres, aniżeli jeszcze kilka lat wstecz. Obecnie niemal z roku na rok pojawiają się jeszcze nowsze i bardziej skuteczne leki i być może niedługo będziemy mogli również w Polsce mówić, że jest to choroba przewlekła, dająca się kontrolować. Warunkiem jest jednak pełny dostęp do najnowszych technologii medycznych i kontrola psychiki pacjenta przez niego samego, w czym właśnie ma pomóc miedzy innymi aktywne życie, a pośrednio nasz projekt.
Zdiagnozowanie szpiczaka wywołuje u chorych i ich bliskich różne emocje.

Poczucie beznadziei, strach, depresja, niepewność i lęk przed jutrem to tylko niektóre uczucia, którym stawiają czoła chorzy. Przy pomocy bliskich, lekarzy i innych doświadczonych w walce z chorobą pacjentów można zaakceptować nową rzeczywistość. Pomoc bliskich jest bardzo istotna także w trakcie leczenia. Wielu lekarzy zaleca, by podczas badań, pobytów w szpitalu i zabiegów chorym towarzyszyła bliska osoba. Jej obecność pomaga pokonać niepokój i lęki. Pacjenci chorzy na nowotwory często nawiązują znajomości między sobą. Te przyjaźnie, dające zrozumienie i otuchę odgrywają bardzo ważną rolę w walce z chorobą.
 
Ze szpiczakiem można zupełnie normalnie żyć przy prawidłowym leczeniu i pozytywnym nastawieniu samego pacjenta i jego bliskich.


 

 
Strona główna :: O nas :: Aktualności :: Kontakt :: Forum :: Artneo